sobota, 19 sierpnia 2017

Epilog: Wątki

-...i tak oto, kończy się ta historia - rzekła staruszka, kończąc swą opowieść i uśmiechając się lekko do jej słuchaczy

- To już wszystko? Ale co się stało z April Ryan? I czy to znaczy że Gordon Halloway, został dobrym i sprawiedliwym Strażnikiem? - zapytała z zaciekawieniem dziewczynka

- To koniec...gdybyś uważnie czytała Pisma Równowagi, drogie dziecko, to wiedziałabyś, że Trzynasty Strażnik, był ostatnim, który opiekował się Równowagą

- Czy to po jego panowaniu oba światy zostały złączone?

- W czasie jego panowania! Niedługo po wydarzeniach, o których właśnie opowiadałam

- Prooszę, opowiedz nam co się stało z April Ryan i o zjednoczeniu Stark i Arkadii - powiedział tym razem chłopiec, spoglądając błagalnie w oczy starszej kobiety

- Chyba zachowam tę opowieść na inny wieczór. Jest już późno i jestem już zmęczona. Odprowadziłabym was do drzwi, ale moje nogi..

- Dziękujęmy, Lady Alvane, poradzimy sobie. Jeszcze raz dziękujemy za gościnę i za tę opowieść - pożegnał się i opuścił dom, razem ze swoją towarzyszką.

Staruszka poprawiła lekko poduszki w swoim fotelu a do jej salonu nagle przydreptał jakiś wyraźnie już starszy, niewielki ptak..

- Dziwne uczucie przypomnieć sobie tą historię jeszcze raz..April Ryan..to było tak dawno temu, a teraz i moja historia prawie dobiega końca...

- Eh..jesteś zdrowa jak zawsze - zagdakał ptak - Ciągle zostało w tobie tyle życia. Szkoda, że ja nie miałem tyle szczęścia..

- Och nie mów tak, dobrze się trzymasz! Ciągle możesz latać

- Niby tak, ale te słodkie ptaszynki wcale tego nie doceniają. Nie mają już czasu dla takiego starego Kruka jak ja...ale ty chyba już się nigdzie nie wybierasz? Na nową przygodę? Bo wiesz, jakoś mi tu dobrze..

- Nie martw się, Kruku - uśmiechnęła się szeroko - Nie ma już dla mnie przygody. Ale to nie znaczy, że nie możemy przekazywać innym naszych opowieści, prawda?

- Masz rację! Opowiedz mi coś! Odpowiedz mi o tej młodej, pięknej, wojowniczej księżniczce, która sama przyczyniła się do wygrania Wojny Równowagi! - zakrzyknął i frunął lekko na kolana kobiety

- Hmm...ja chyba pamiętam to trochę inaczej, Kruku, ale zobaczymy..
Opowieść zaczyna się dawno, dawno temu, kiedy Stark i Arkadia, ciągle czekały jeszcze na zjednoczenie, a Strażnik wciąż siedział na swoim tronie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz